Ludzie Impact’21: Stefan Batory - biznesmen w poszukiwaniu jednorożca

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Stefan Batory
Stefan Batory
foto: materiały prasowe

Czy coś może łączyć gospodarkę i jednorożce? Okazuje się, że jak najbardziej. Do poszukiwania tych mitycznych stworzeń potrzeba dużo wiary, trochę odwagi i przede wszystkim talentu. To wszystko cechy Stefana Batorego, który już w październiku będzie gościć na jesiennej scenie Impact’21.

Stefan Batory to współtwórca Booksy, popularnej w Polsce i na całym świecie aplikacji do rezerwowania usług. Sam o sobie mówi, że z wykształcenia jest matematykiem, z zawodu przedsiębiorcą, a z zamiłowania biegaczem ultramaratończykiem. Warto dodać, że jest również CEO firmy, która już niedługo może być warta ponad miliard dolarów, i tym samym zyskać miano startupowego “jednorożca”.

Proste pomysły i nowe technologie

W swojej działalności, Stefan Batory jest zafascynowany tym, jak proste pomysły w połączeniu z nowymi technologiami potrafią ułatwić codzienne funkcjonowanie milionom ludzi. Swoje zainteresowanie aplikacjami mobilnymi wykorzystał do stworzenia dwóch aplikacji, które wielu z nas ma zainstalowane na swoich telefonach, czyli Booksy i iTaxi.

Gdy przygotowywał się do ultra trudnego maratonu na Saharze, wpadł na pomysł aplikacji, która osiągnęła sukces na całym świecie. “Chciałem umówić się do fizjoterapeuty i nie mogłem, cały czas gdzieś się mijaliśmy” - mówi. Dlatego wraz ze wspólnikiem zaczął się zastanawiać, jak uprościć umawianie takich wizyt. Postanowili zbudować prototyp aplikacji, którą dzisiaj znamy jako Booksy.

Aplikacja ta jest skierowana zarówno dla usługodawców, jak i klientów. Za jej pośrednictwem firmy oparte na umawianiu wizyt mogą skorzystać z prostego systemu zarządzania rezerwacjami. A klienci w szybki i wygodny sposób umówić wizytę u fryzjera, kosmetyczki, fizjoterapeuty czy nawet w oddziale banku. O nawiązaniu współpracy z Booksy poinformował np. w czerwcu 2021 roku Alior Bank.

Jednorożce istnieją, ale czasem trzeba ich poszukać

Booksy bije rekordy popularności w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Polsce, Meksyku i RPA. Nic więc dziwnego, że pod koniec 2020 roku start-up Booksy uzyskał rekordowe dla polskiej firmy finansowanie w wysokości aż 70 mln dolarów, a później zaczął przechodzić rundy inwestycyjne o wartości powyżej 100 milionów. Specjaliści spodziewają się więc, że Booksy już wkrótce może uzyskać status “jednorożca”. To określenie na startupy z branży technologicznej, które uzyskują wycenę w kwocie ponad jednego miliarda dolarów.

Kultura otwartości kluczem do sukcesu

Inwestorów Stefan Batory zdobywał m.in. w Stanach Zjednoczonych. Aby lepiej przyjrzeć się środowiskom startupów przeniósł się wraz z rodziną do Doliny Krzemowej. “Chciałem złapać kontakt z ludźmi, którzy tworzyli takie aplikacje, jak Uber czy Airbnb, a także pozyskać inwestorów” - opowiada.

Jego zdaniem Dolina Krzemowa cechuje się kulturą dużej otwartości i chętnie bezinteresownie dzieli się swoją wiedzą. Właśnie dlatego twórca Booksy zyski ze swojej aplikacji w dużej mierze chce reinwestować w Polsce, by pomóc polskim start-upom w przechodzeniu przez tę drogę, którą sam musiał przejść.

Za kluczową część swojej pracy uważa uczestniczenie w konferencjach i spotkania z młodymi przedsiębiorcami. Chce dzielić się wiedzą, doświadczeniem i zarażać innych optymizmem. Dlatego też nic dziwnego, że będzie wśród gości jesiennej edycji Impact’21, już 27 i 28 października w Poznaniu. Podczas kolejnego wydania konferencji, której celem jest upowszechniać najbardziej kreatywne i wizjonerskie trendy, Stefan Batory weźmie udział w dyskusji pt. “Przyszłość technologii cyfrowych. Jak radzą sobie polskie firmy na świecie?”.