Zamówienia publiczne będą kołem zamachowym dla małych firm w Polsce?
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 maja 2019, 14:46
wynalazek, pomysł, patent, przedsiębiorca, innowacje/ShutterStock
„Naszą misją jest, by te 160 mld zł, które wydajemy co roku na
zamówienia publiczne, stały się silnikiem napędowym dla rozwoju małych
firm z wielkimi pomysłami” – tak premier Mateusz Morawiecki podsumował
dla DGP projekt GovTech Polska, który ma modyfikować system zamówień
publicznych w Polsce. Jak ma to wyglądać w praktyce i czy taki pomysł
może wypalić?
Chodzi o to, by dzielić wielkie zamówienia na mniejsze zadania, wyznaczać cele i dopuszczać do ich realizacji małe innowacyjne firmy.
- Podział zamówień publicznych ma części, a nie zamawianie wszystkiego w jednym wielkim przetargu, to postulat małych firm – mówi Justyna Orłowska, dyrektor programu GovTech Polska.
Jak podkreśla ekspertka, do 43 proc. zamówień publicznych w Polsce zgłasza się maksymalnie 1 podmiot. Małe firmy tłumaczą, że dzieje się tak dlatego, że administracja chce dostać od razu wszystko w jednym zamówieniu, a mali przedsiębiorcy nie są w stanie dostarczyć takiego kompleksowego produktu. Mogą natomiast zaoferować jeden innowacyjny element danego zamówienia.
Zobacz całą rozmowę:
Źródło: forsal.pl